09 grudnia 2010
O depresji mówi się dużo, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy to pogoda nie pomaga wyjść z mniejszego lub większego dołka. Natomiast mówi się również, że długie zimowe wieczory dobrze wpływają na rozwój życia intymnego. Jednak najczęściej bywa tak, że osoba dotknięta depresją mimo sprzyjających okoliczności wcale nie myśli o seksie, bo im większy smutek i zmęczenie, tym mniejszy popęd płciowy. Sytuację pogarszają także leki antydepresyjne.
Prowadzą one bowiem do zaburzeń seksualnych. I tu niestety koło się zamyka, gdyż jedną z przyczyn pogłębiania się depresji mogą być zaburzenia seksualne.
Depresja może dotknąć każdego z nas. Nie jest to choroba określonej grupy ludzi, zależna od wieku, czy pozycji w społeczeństwie. Coraz częściej popadają na nią młodzi ludzie, nawet dzieci.
- Depresja nie jest przejściowym "smutkiem", jaki zdarza się każdemu, ale przewlekłym i groźnym zaburzeniem afektywnym - mówi psychiatra, prof. Marek Jarema. Aby ją rozpoznać, stan pacjenta musi spełniać określone kryteria diagnostyczne. Podstawowym objawem depresji jest długotrwałe (ponad dwa tygodnie) obniżenie nastroju, czemu towarzyszy ogólna utrata zainteresowań, zmniejszona energia, spadek szacunku do samego siebie, poczucie winy, a w skrajnych przypadkach myśli samobójcze.
Z czego bierze się ten wielki dół, z którego nie sposób się wydostać? Specjaliści tłumaczą, iż biologicznym podłożem depresji jest w wielu wypadkach zachwianie równowagi pomiędzy neuroprzekaźnikami - w tym dopaminą, serotoniną i noradrenaliną. Dlatego można ją leczyć podając leki regulujące wychwytywanie czy uwalnianie neuroprzekaźników. I właśnie jednym z częstych objawów albo skutkiem depresji jest zachwianie życia emocjonalnego ale również i seksualnego. - O ile dla całej populacji odsetek osób z problemami seksualnymi wynosi około 43 procent dla kobiet i 31 procent dla mężczyzn, to dla osób z depresją sięga 70 procent - mówi seksuolog prof. Zbigniew Lew- Starowicz.
Działa to w dwóch kierunkach. Z jednej strony to właśnie zaistniałe z przepracowania bądź innych czynników np. zdrowotnych zaburzenia w sferze seksualności mogą doprowadzić do depresji, ale również z drugiej strony obniżenie libida może być skutkiem już trwającej depresji. Dlatego bardzo ważnym elementem terapii jest dobór leków antydepresyjnych. Doktor Tomasz Szafrański z Instytutu Psychiatrii i Neurologii twierdzi, że: - w przypadku wywołanych przez leki przeciwdepresyjne zaburzeń seksualnych, wskazane jest stosowanie nowych leków, działających na zwrotny wychwyt noradrenaliny i dopaminy, które nie powodują otyłości i zaburzeń seksualnych.
Nie można zapominać, że w stanach depresyjnych bardzo ważne, jeśli nie najważniejsze jest posiadanie oparcia w partnerze. Nic tak nie leczy spadku libido jak miłość ukochanego człowieka.

