05 listopada 2010
Większości kobiet zdecydowanie często wystarcza podziw ze strony facetów, adoracja czy zwrócenie na nie uwagi. Ponoć kobieta to płeć niezrozumiała. Ale jak zrozumieć facetów, którzy naprawdę męsko czują się wiedząc, że to, co noszą w spodniach jest uważane za nadzwyczajne. Zdecydowana większość mężczyzn, bez względu na wiek, przywiązuje wielką wagę najważniejszej części swojego ciała, myśląc jednocześnie, że ich partnerki robią to samo. Taki stan może doprowadzić do zmiany nastawienia do życia i popadnięcia w psychiczną zapaść. A skutkiem może być niestety syndrom kurczenia jąder zwany inaczej „paniką penisową”.
Syndrom kurczenia jąder to zaburzenie na tle psychicznym. Zagraża zarówno mężczyznom jak i kobietom. Facet przytłoczony kompleksami dochodzi do wniosku, iż jego penis zaczyna się kurczyć. Jest to spostrzeżenie czysto psychologicznie, gdy w rzeczywistości długość organu nie zmienia się. Osoba, u której zauważa się zmiany, zaczyna zazwyczaj samodzielnie szukać rozwiązania problemu. Lęka się zaniknięcia penisa i chce zrobić ile może, by go nie stracić. W większości takich przypadków dochodzi do częściowego bądź trwałego okaleczenia organu, a to z kolei utwierdza chorego we wcześniejszych obawach.
Mimo, iż śmieszne wydają się być objawy choroby, skutki samodzielnego radzenia sobie z problemem osoby dotkniętej schorzeniem mogą być tragiczne. Mężczyźni, niejednokrotnie starając się wydłużyć „zanikający” organ, przyczepiają do niego ciężarki, które mają wydłużyć jego długość. Inni, chcąc zapobiec urojonemu kurczeniu się członka, przyczepiają go na agrafkę do wewnętrznej części uda. Z wypowiedzi osoby widzącej ofiarę tej przypadłości wiemy, iż osoba taka może pozostać niemalże bez członka, próbując ratować się od choroby powodując jego zniszczenie, oderwanie itp.
Syndrom dotyka również panie. Kobieta, czująca się mało atrakcyjnie, zaczyna podejrzewać, że jej piersi bądź wargi sromowe kurczą się. Cały schemat ratowania swojego ciała z opresji przebiega podobnie. Cierpiący na nią są tak pewni swoich urojeń, że z nerwów niesutannie pocą się, mają palpitacje i drgawki.
Syndrom kurczenia jąder występuje najczęściej w południowo-wschodniej Azji, gdzie znany jest pod nazwa koro lub shook yong. Wystęujerównież w rejonach południowych Chin, w Afryce i na Zachodzie. Mimo, iż występuje sporadycznie, jest niebezpieczna.
Najstarsza pisemna relacja z przebiegu choroby pochodzi z Chin z 1984r. kiedy zanotowano aż3000 przypadków w 15 różnych miastach. Co ciekawe, wśród pacjentów były również kobiety.
Jak widać choroba ta może mieć bardzo poważne konsekwencje. Jeżeli zauważacie więc, iż z waszym ciałem dzieję się coś nie tak, zwyczajnie najbezpieczniej jest udać się do specjalisty ginekologa/urologa.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.