|
26 kwietnia 2011
![]() |
Według teorii związków każda relacja dąży do rozpadu. Jednak nie jest to cala prawda na ten temat. Bezspornym faktem jest, że z upływem czasu wszystkie związki ulegają zmianom i po latach nigdy nie funkcjonują tak, jak na wczesnych etapach. Zachodzące przemiany wiążą się z pojawianiem się kolejnych kryzysów, z jakimi muszą się zmierzyć partnerzy. To, jak sobie z nimi poradzą, będzie miało decydujące znaczenie, czy związek przetrwa. |
Doskonale zagadnienie to ujmuje Triatyczna Teoria Miłości Stenberga. Teoria ta zakłada, że każdy związek opiera się na trzech składnikach: Intymności, Namiętności i Zaangażowaniu.
Na intymnośćskładają się min. takie zachowania jak: dbanie o dobro partnera,dzielenie się z nim przeżyciami, wzajemne zrozumienie, udzielanie wsparcia.
Namiętność to wszelkie intensywne uczucia pozytywne jak i negatywne, przeżywane w stosunku do partnera: euforia, zachwyt, ekstaza. A także wzajemna atrakcyjność erotyczna. Namiętność wiąże się z początkiem miłości.
Zaangażowanie to min: określanie swojego stosunku do partnera, analiza wspólnych relacji i podjęcie decyzji stworzeniu trwałego związku.
Natężenie poszczególnych składników cały czas ulega zmianie. Intymność rośnie powoli i tak samo słabnie. Namiętność jest bardziej dynamiczna, szybko rośnie, osiąga punkt krytyczny i spada. Zaangażowanie natomiast, w miarę upływu czasu, powoli wzrasta.
Na tej podstawie wyodrębniono poszczególne fazy związku:
1. Zakochanie (kiedy dominuje Namiętność)
2. Miłość Romantyczna (do Namiętności dochodzi Intymność)
3. Pełna miłość (wszystkie 3 składniki)o
4. Związek Przyjacielski (Intymność i Zaangażowanie)
5. Związek Pusty (samo Zaangażowanie)
6. Rozpad (brak każdego składnika).
Skrótowo, można by to opisać następująco:
zakochujemy się w sobie, czujemy tzw ”motyle w brzuchu”, jesteśmy jak uzależnieni od partnera i wciąż go pożądamy. Spotykamy, poznajemy lepiej(1Faza) wskutek czego wzrasta w nas intymność (2faza). Coraz bardziej angażujemy się w związek, podejmujemy decyzję o wspólnym mieszkaniu lub ślubie (3faza). Znamy się już dobrze, wiemy wszystko o swoich wadach, zaletach (4faza). Na tym etapie związek jest dla nas czymś bardziej powszednim, nie zabiegamy już o siebie tak, jak kiedyś i pojawia się zagrożenie utrzymywania związku tylko z przyzwyczajenia (5Faza), a stąd już tylko prosta droga do jego zakończenia (6Faza).
Teoria Stenberga dobrze oddaje sposób, w jaki rozwija się w nas uczucie miłości. Oczywiście w każdym związku poszczególne fazy będą wyglądać i trwać nieco inaczej, ale z pewnością dla każdej pary nadchodzi kiedyś moment kryzysowy.
Jak wskazują badania, rzeczywiście pojawia się on średnio ok. 3 roku trwania związku. Ale nie jest to regułą. Przedział ten można rozciągnąć nawet na okres miedzy 3 a 7 rokiem związku. Zazwyczaj jest to związane z gasnącą namiętnością, która nigdy nie będzie już na tak wysokim poziomie, jak na początku. Jednak to od nas zależy, czy pozwolimy jej do końca wygasnąć. Także podsycanie Intymności i rozwijanie zaangażowania będzie bardzo ważne.
A jak ma się to do nas Polaków?
Niestety w naszym kraju (jak widać na przykładzie Kasi i Tomka z artykułu Ile lat razem) dominujące jest przekonanie, iż, aby związek się rozwijał i można było razem żyć, przede wszystkim trzeba najpierw ustabilizować się materialnie. Skupianie się na planowaniu i zabezpieczaniu własnej przyszłości wysuwa się na pierwszy plan, przed zagłębianiem się we własną relację. A gdy już mieszkamy razem „na swoim”, a pierwsze zachwyty i fascynacje mamy za sobą, to nie wiemy jak znowu wzniecić ten ”żar”. Podobny problem (także typowy dla Polaków) pojawia się, gdy z powodu nieplanowanej ciąży młodzi ludzie podejmują decyzję o wspólnym życiu (dosyć częsty powód zawierania małżeństw w naszym kraju).Często dochodzi też do sytuacji - jakiś czas po ślubie lub gdy dzieci „wyfruną z gniazda”- że partnerzy zdają sobie sprawę, iż nic ich nie łączy. Skończył się bowiem okres wspólnej pogoni za dobrami materialnymi i/lub troski o potomstwo i partnerzy nie mają pola do wspólnej aktywności, pochłaniającej ich czas i emocje.
Na przykładzie Kasi i Tomka możemy dostrzec pewne różnice w obyczajowości polskiej w stosunku do brytyjskiej. O ile na Wyspach kontynuowanie indywidualnych zainteresowań i pasji partnerów jest czymś naturalnym w związku, to u nas często jest postrzegane jako nielojalność czy nawet zdrada. Dlatego w Polsce rozpoczęcie związku oznacza niejednokrotnie dla obu partnerów ogromny przeskok od ich dotychczasowych nawyków i przyzwyczajeń do wspólnych aktywności nie zawsze rekompensujących utracone przyjemności. Może to prowadzić do kryzysów a nawet rozstań.
Zatem widać jak nasze zaangażowanie jest ważne! Starajmy się pielęgnować związek i dbać o wzajemne relacje. Jeśli nawet nie ma już wielkich namiętności, to musi być wzajemna sympatia, zaufanie i przyjaźń. One bowiem tworzą najlepsze podwaliny każdego związku.
Ana Radović, psycholog



Komentarze
kogut jest dlatego taki jurny, bo co dzień ma inną kurę
taki z tego morał
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.