|
14 października 2010
Łatwo jest powiedzieć sobie „dość” i odejść od partnera czy partnerki. Tylko potem może się okazać, że popełniliśmy życiowy błąd, nie próbując ratować związku. Ale jak zapomnieć o rozczarowaniach, ostrych słowach, zawodach i problemach? Jak się na nowo dogadać?
Mówi się, że jeżeli jeden z partnerów rozważa możliwość rozstania, to w związku nie ma już co ratować. Czy faktycznie tak jest? A może chwilowe kryzysy są po to, aby nasz związek wzmocnić, pomóc dogadać się ze sobą, znaleźć kompromisy i ułatwić przyszłe wspólne życie? Być może, tylko co zrobić, jeśli partner zawiedzie nasze oczekiwania, nadzieje, zrani nas swym zachowaniem? Czy dawać drugą szansę? Przecież powiedzenie głosi, iż nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Łatwo jest powiedzieć sobie „dość” i odejść od partnera czy partnerki. Tylko potem może się okazać, że popełniliśmy życiowy błąd, nie próbując ratować związku. Wiąże się to z różnymi aspektami, zarówno wychowania w domu rodzinnym, jak i postawami otoczenia. Jednak na szczęście wiele par w sytuacjach kryzysowych próbuje się dogadać i tu zaczynają się schody. Co zrobić, aby nie tylko ze sobą rozmawiać, ale także słuchać i rozumieć, co mówi nasza druga połówka? Bo tylko takie rozmowy mogą przyczynić się do ocieplenia klimatu w związku.
Nie jest łatwe zaczynanie od początku. Zwłaszcza, kiedy partner nas bardzo zranił, zawiódł nasze zaufanie. Zapominanie o problemach nie przychodzi łatwo, a mówienie o nich jest niczym rozdrapywanie niezagojonych ran. Przede wszystkim musimy się zastanowić, czy możemy partnerowi czy partnerce wybaczyć. I tu mała uwaga, pamiętajcie, że wybaczenie nie ma nic wspólnego z zapominaniem o doznanej krzywdzie. Wybaczyć i co dalej? Oto kluczowe działania, jakie musisz razem z partnerem podjąć, aby ratować związek:
1. Staraj się nie wypominać przy każdej nadarzającej się okazji o tym, co ukochany nam zrobił złego. Choć jest to niezmiernie trudne, musimy się pilnować, gdyż dla obojga partnerów może to być sprawa bolesna.
2. Ustalcie co było przyczyną kryzysu. Jeśli mężczyzna i kobieta dojdą do wniosku, że można w tej kwestii coś poprawić, to należy bardzo szczegółowo ustalić, czego zmiany mają dotyczyć. Najtrudniej bowiem poruszać się w sferze domysłów. Jeśli jasno nie wyrazimy swoich obaw, lęków, to nie mamy szans, aby cokolwiek poprawić. Nasz partner czy partnerka nie są bowiem w stanie wyczytać naszych myśli w jednoznaczny sposób. I to najczęściej jest przyczyną kryzysów w związku – niedostateczne komunikowanie się ze sobą nawzajem. Jeśli ludzi łączy uczucie i chcą trwać w tym związku, wówczas są w stanie dostosowywać się do aktualnych potrzeb partnera. Niestety problemem jest to, że nie zawsze te potrzeby znają.
3. Pielęgnujcie wspomnienia, które są ważnym elementem w procesie ratowania związku. I to nie te, które przesłaniają nam świat odkąd doznaliśmy krzywdy ze strony drugiej połówki, ale te, które sprawiają, że chcemy wciąż ten nasz związek ratować. Zatrzymajmy się na chwilę, zamknijmy oczy i sięgnijmy pamięcią wstecz. Jego czy jej uśmiech, pierwsze czułe słowa, wspólne wakacje, romantyczne spacery… Czy nie maluje się na naszych ustach uśmiech, kiedy przywołujemy w pamięci piękne wspólne chwile?
4. Wprowadźcie w życie więcej romantyzmu. Niech będzie jak za dawnych lat. Kolacje przy świecach, drobne prezenty, miłe słowa… Mimo, iż nie zadośćuczynią one za doznaną krzywdę, mogą pomóc dojść osobie zranionej do ładu ze swoimi emocjami. Może to być dobry początek do odbudowania zaufania.
.5. Osoba, która zraniła musi się wykazać dużą wyobraźnią. Wejść w skórę zranionego partnera i zastanowić się, jakie zachowania mogą poprawić stosunki w związku. Takie czynności, jak mówienie dokąd się wychodzi, częstsze telefony do partnera, opowiadanie o minionym dniu bez zatajania informacji, wzmocni zaufanie i poczucie bezpieczeństwa w związku.
Wejście drugi raz do tej samej rzeki nie jest łatwe, ale możliwe. Wymaga jednak wiele wysiłku od obojga partnerów.
|



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.