(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)

znowu-nie5

Dzięki substancji zwanej fenyloetyloaminą na początku związku kochankowie zachowują się jak po amfetaminie. On i ona mają niespożyte siły. Jednak pogoń za karierą, brak czasu, zbyt wiele innych rozrywek powodują, że coraz częściej wolimy iść spać, niż pogimnastykować się w parze. A przecież seks daje tyle radości! Jak obudzić w sobie pożądanie? Dziś kilka wskazówek!

 Ostatnio sporo miejsca na naszej stronie zajmują raporty i zestawienia. Nie na darmo. Chcemy przez to pokazać, że nie zawsze prawda jest taka, jak nam się zdaje. Czasem zupełnie inaczej deklaruje pubowy  Polak, a inaczej mówi  zapytany ankietowicz, któremu przedstawia się konkretne problemy i pytania.

„Kocham się najwyżej raz w miesiącu” - do niedawna takie wyznania nawet wśród najbliższych przyjaciółek były tematami tabu. Jeszcze gorzej wśród panów.  Wypadało przecież mieć orgazm, wypadało być szczęśliwym w łóżku. A przecież prawda nie zawsze jest taka kolorowa. Dziś chcemy zastanowić się jak można zmienić tę sytuację.

Za dużo pracujemy. Jesteśmy przemęczeni, zestresowani. Odpoczywamy inaczej niż nasze babki i dziadkowie, którzy często szli do łóżka po prostu z braku innych rozrywek. Zatracamy się robiąc karierę, serwując po Internecie, pochłaniają nas wypady do multipleksów, clubbing, weekendowe kursy rachunkowości. Psychologowie twierdzą jednak, że mamy szanse pokonać seksualny dołek. Nawet jeśli pracujemy po dziewięć godzin na dobę, możemy mieć udane życie seksualne. Trzeba jednak skończyć z przynoszeniem pracy do domu i jak najwięcej wolnego czasu spędzać razem z partnerem (partnerką).

Tak więc pierwszy i podstawowy krok w drodze do kompromisu życie seksualne i życie zawodowe to… oddzielenie tych dwóch sfer i znalezienie czasu dla siebie nawzajem. Praca czy szkoła to jedna, a związek to drugie.

Jeśli odrobinę zwolnicie tempo, to szczęście przyjdzie samo. Doktor Barbara Smolińska, psycholog, psychoterapeuta z Laboratorium Psychoedukacji, specjalizująca się w terapii małżeństw, twierdzi: Nigdy nie można traktować sfery seksualnej w oderwaniu od psychicznej. Ochota na seks to delikatny probierz tego, czy w związku jest dobrze czy źle.

Kiedy przychodzi do niej para, która skarży się na spadek libido i dodaje, że pogoń za dobrami materialnymi i karierą kradnie czas, który mogliby spędzić we dwoje, Barbara Smolińska zwykle mówi brutalną prawdę: By zbudować szczęśliwy związek, trzeba wspólnie spędzać czas nie tylko w łóżku. Należy się poznać, nauczyć rozumieć, lubić, szanować.  

Trzeba nauczyć się cieszyć się każdym etapem miłości. Czas leci, zmieniamy się my, nasze nastawienie, nasza sytuacja materialna, społeczna. Aby się w tym wszystkim odnaleźć i jeszcze na dodatek potrafić kochać się i szanować, trzeba nauczyć się cieszyć każdą chwilą.

"Spieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą” pisał Ksiądz Twardowski. Nie zawsze odchodzą oni na zawsze, czasem jednak odchodzą oni w domyśle zmieniając się tak bardzo, że nie jesteśmy już w stanie rozpoznać w nich tych wspaniałych, cudownych osób, w których się kiedyś, nie tak dawno zakochaliśmy.

Często myślimy o związku jak o bajce, w której królewicz zdobywa królewnę, trudności kończą się hucznym weselem i zdaniem: "Żyli długo i szczęśliwie". Koniec, kropka. - W życiu jest odwrotnie: dopiero od momentu ślubu czy zamieszkania razem zaczyna się prawdziwe życie - ostrzega Barbara Smolińska. - W czasie narzeczeństwa spędzamy razem najczęściej "odświętny" czas: chodzimy do kina, na spacer albo właśnie do łóżka. Jest miło, przyjemnie, ciekawie. Kiedy zaczynamy żyć ze sobą na co dzień, musimy dzielić się obowiązkami, nauczyć się sztuki kompromisu, rozpoznawać swoje potrzeby i umieć je zaspokajać. Zderzamy się z brutalną rzeczywistością dnia codziennego.

Chemia miłości

Według naukowców stan bezkrytycznego oczarowania drugą osobą może skończyć się po 18 miesiącach, a musi - po 4 latach. Dzięki substancji zwanej fenyloetyloaminą na początku związku kochankowie zachowują się jak po amfetaminie. Mają niespożyte siły. Mnóstwo energii seksualnej. Mogliby kochać się dosłownie na okrągło. Ale nasz organizm z czasem uodparnia się na działanie tej substancji. Do głosu dochodzą inne substancje: endorfiny. Przynoszą spokój, przywiązanie, przyjaźń, ale zdarza się, że i... nudę. Także w łóżku.
 
Co zrobić, żeby zawsze mieć ochotę?

1. Wysypiajcie się. 7 godzin snu to najlepszy relaks i najlepszy afrodyzjak. Mężczyzna jest najbardziej chętny między 5 a 7 rano.

2. Sięgnijcie po afrodyzjaki: czerwone wino, bakłażany, kiwi, ananasy, czekoladę. Czasem  kolacja we dwoje może zdziałać więcej niż nie jeden specyfik z apteki.  

4. Zanim pójdziecie do łóżka, obejrzyjcie razem jakiś erotyczny film, wysmakowane zdjęcia, czy gazetę, poczytajcie razem Kamasutrę. To może pobudzić waszą wyobraźnię.

5. Wieczorem włączcie sobie nastrojową muzykę (dopasujcie ją do waszych wspólnych upodobań).

6. Zapalcie świece albo kadzidełka o zapachu wanilii, jaśminu, piżma. Te zapachy podniecają.

7. Nie zapominajcie o sporcie. Wysiłek fizyczny podnosi poziom testosteronu, hormonu odpowiedzialnego między innymi za nasze libido.

Komentarze  

 
0 # RE: Znowu NIE?!Hana sobota, 19 maja 2012
Dbać o związek i się nie rozleniwiać to jedyna metoda na długotrwałe szczęście :) Choć nie jest to wcale łatwe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # RE: RE: Znowu NIE?!Aneta sobota, 19 maja 2012
Cytuję Hana:
Dbać o związek i się nie rozleniwiać to jedyna metoda na długotrwałe szczęście :) Choć nie jest to wcale łatwe


To prawda, ale nawet znając recepte na udany związek, jest w nas obawa, że namiętność, i ten wzajemny głód na siebie kiedyś się skończy.. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny

web design jacewicz