13 czerwca 2011

Gdyby nie odwaga i determinacja jednej kobiety, problem jaki dotyka rzeszy młodych kobiet nadal pozostałby tabu. Waris Dirie uciekając z Somalii nie zdawała sobie sprawy z tego, co przyniesie jej los. Życie doświadczyło ją na każdym kroku, aż pewnego dnia oczy całego świata skierowały się na nią i to nie za sprawą kariery międzynarodowej modelki. Opowiadając swoją historię ujawniła tragedię afrykańskich kobiet poddawanych okaleczeniu narządów płciowych.
Praktyka obrzezania (ekscyzji), mająca na celu ochronę dziewictwa oraz zmniejszenie doznań seksualnych, jest praktykowana od starożytnych czasów. Pierwsze doniesienia o obrzezaniu pochodzą z XX wieku przed naszą erą. W XXI wieku rytualne okaleczania są praktykowane w 28 krajach Afryki oraz w krajach azjatyckich: Jemenie, Omanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Indiach, Bangladeszu i w Azji południowo-wschodniej w Indonezji i Malezji. Według danych ONZ na świecie żyje 130 mln obrzezanych kobiet(2 mln w skali roku), oznacza to, że dziennie ofiarą tej praktyki pada aż 6 tysięcy kobiet.
W dużych aglomeracjach zabieg wykonywany jest w warunkach szpitalnych, jednak procent znaczna większość zabiegów odbywa się bez znieczulenia przy użyciu żyletki, brzytwy, noża lub innego ostrego narzędzia. Konsekwencjami infibulacji może być infekcja, wstrząs krwotoczny, uszkodzenie cewki moczowej i odbytu, tężec, posocznica, zakażenie HIV, zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B. Przewlekłe powikłania prowadzą do zakażenia tkanek sromu, układu moczowego i miednicy małej, które mogą doprowadzić do niepłodności, tworzenia się ropni i torbieli okolic sromu, co wiąże się z zaburzeniami oddawania moczu i miesiączkowania, oziębłością płciową i depresją. Trzydzieści procent kobiet poddanych obrzezaniu umiera.
Dzięki wyznaniom Waris Dirie, która stała się Ambasadorem ONZ, problem zaistniał w globalnej świadomości. Międzynarodowe organizacje tj. Amnesty International od dziesięcioleci zmagają się z problemem okaleczania kobiet. W wielu krajach Afryki i Bliskiego Wschodu udało się wprowadzić prawo zabraniające wykonywania zabiegów obrzezania. Kraje zachodnie tj. Francja, Wielka Brytania, Włochy, Stany Zjednoczone, Kanada, Szwecja, Australia, Nowa Zelandia w których problem narósł wraz z napływem imigrantów również wprowadziło przepisy zabraniające tego procederu.

Waris Dirie przed billboardem "Jeszcze tylko wytnij jej łechtaczkę i będzie idealna"(AFP)
Światowej Organizacji Zdrowia udało się w 1996 roku sklasyfikować okaleczenia kobiet (Female Genital Mutilation) według czterech typów. Pierwszy z nich, nazywany często sunna, czyli tradycja, zwyczaj, polega na nacięciu lub usunięciu łechtaczki. Zalicza się ją do najmniej krwawych form. Drugi typ to klitoridektomia, polegająca na wycięciu łechtaczki oraz częściowym lub całkowitym usunięciu warg sromowych. Forma ta rozpowszechniona jest szczególnie w Egipcie. Trzeci typ to infibulacja, zwana również „obrzezaniem faraońskim”, ponieważ praktykowana była w starożytnym Egipcie podczas mumifikowania zmarłych kobiet. Po obcięciu łechtaczki oraz mniejszych warg sromowych, większe wargi sromowe zostają zaszyte nićmi bądź kolcami akcji w taki sposób, żeby pozostała tylko mała dziurka przez którą uchodzić będzie krew menstruacyjna oraz mocz. Po ślubie mąż rozcina szwy umożliwiając sobie tym samym dostęp do pochwy małżonki. Otwór powiększany jest również podczas porodu. Po urodzeniu dziecka, jak również w przypadku ponownego zamążpójścia, kobietę podaje się reinfibulacji, czyli ponownemu zaszyciu. Ta odmiana obrzezania praktykowana jest głównie w Somalii, Sudanie, Erytrei, Etiopii, Dżibuti i wśród niektórych plemion zamieszkujących Mali. Czwarty typ obrzezania obejmuje wszystkie inne rodzaje zabiegów nieleczniczych dokonywanych na narządach żeńskich.
Mimo kampanii edukacyjnych, wprowadzenia prawa zakazującego praktykowania obrzezania z doniesień Center for Disease Control and Prevention wynika, że 27 tysięcy kobiet w wieku od 11 do 18 roku życia w samym Nowym Yorku zostało lub zostanie okaleczonych.
Nasuwa się pytanie w imię czego? Obrzezanie nie wynika z wierzeń religijnych, ani Koran ani Biblia nie wymagają ekscyzji kobiet. Jest to silnie zakorzeniony element tradycji związanej z inicjacją małej dziewczynki, dzięki któremu przeobraża się ona w pełnowartościową kobietę. Odrzucenie rytuału wiąże się często z wykluczeniem społecznym, dlatego nadal jest kultywowane w wielu krajach. Poszanowanie zwyczajów nie może jednak wiązać się z przyzwoleniem na krzywdzenie kobiet i łamania podstawowych praw człowieka.
M.A.Kammbach
