15 grudnia 2010
W mediach zawrzało. Stacje informacyjne zaczęły trąbić o sensacyjnym doniesieniu o parze dzieciaków, bawiących się w dorosłych. A może przy tej okazji wesprzeć te instytucje, które podjęły się tak trudnego zadania jak edukacja seksualna młodzieży?
Podobno dwunastoletnia ciężarna sprawiała dużo problemów wychowawczych, nie była także pilna uczennicą. Często zdarzały się wagary i alkohol. Matka dziewczynki utrzymuje, że nie dawała sobie z nią rady.
- Kłopoty z Kasią mieliśmy od dawna, dziewczynka ma dominującą osobowość i wyzywający sposób bycia - mówi dyrektor szkoły, do której chodzi dziewczynka.
O 14-letnim ojcu dziecka Kasi wiadomo tyle, że uczy się w jednym z piotrkowskich gimnazjów. Kasia została jego sympatią w wakacje. Za seks z 12-latką stanie przed sądem rodzinnym.
Pracownicy piotrkowskiego sądu, do którego trafiło zawiadomienie, nie kryją, że sprawa zrobiła na nich wrażenie. -Wiemy o tym od kilku dni - mówi sędzia Jacek Gasiński, wiceprezes Sądu Okręgowego w Piotrkowie. - Chcemy ustalić, jak doszło do takiej sytuacji i, czy w grę mogą wchodzić zaniedbania rodzicielskie.
Brak wiedzy na temat antykoncepcji robi swoje. Jednak rodzice bardzo często odkładają rozmowy na tematy związane z seksem na nieokreślone później. Nieodpowiedzialność rodziców procentuje. A niechciana ciąża w wieku 12 lat to nie największe zło, jakie może się przytrafić dziewczynce i chłopakowi, bawiących się w mamusię i tatusia. Prawdziwy dramat zaczyna się wtedy, kiedy w grę wkraczają choroby przenoszone droga płciową.
Przypadek dwunastolatki z Piotrkowa nie jest jedyny. Anna Szolc-Kowalska, dyrektor Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Wychowawczego w Łodzi, patrzy na to bardziej sceptycznie. Mówi, że do jej ośrodka zgłosiło się ostatnio kilka młodych matek, najmłodsza miała 11 lat.
Źródło: nasygnale.pl

