27 września 2010
Jola, która poznała swojego wybranka na warsztatach fotograficznych, twierdzi, że jest to jej pierwszy tak stabilny związek, który rozkwita głównie dzięki wspólnej pasji, jaką dzieli z Markiem. On wraca z pracy zmęczony. Ona ma dosyć nauki na trzecim roku studiów. Marzą oboje, żeby spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, ale przyznają, że nigdy nie mogli by zrezygnować z zainteresowań, dlatego fajnie, kiedy nie słysząc wymówek drugiej osoby, chwytają za aparaty i pędzą na plener robić zdjęcia.
Nie zawsze wygląda to tak pięknie jak w przypadku Joli i Marka. Karolina, poczuła niechęć do tańca, mimo, iż był on jej pasją, kiedy poznała Bartka. Pierwsze warsztaty taneczne były wspaniałym przeżyciem. Znalazł się tam również super przystojniak, który zwrócił na nią uwagę. Spotykali się jakiś czas i było cudownie. On był profesjonalnym tancerzem. Ona mimo, iż mało doświadczona, była zapaloną tancerką - amatorką. Skończyło się wszystko bardzo szybko. A najgorsze w tym wszystkim to, że nie zapomni jego uwag, że wciąż coś robiła nie tak, że tańczyła gorzej niż on, nie poprawnie, nie tak jak on to czuł.
Czy więc wspólne pasje dzielą czy łączą? Jak jest u was?



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.