(1 głos, średnia ocena 4.00 na 5)
zwiazek-proste-czy-nie

Związek to udręka. Trzeba się ograniczać, dopasowywać, mieć wzgląd, zawierać kompromisy, i dodatkowo jeszcze darzyć się bezwarunkową miłością! Jak temu podołać? Dawniej przecież wszystko było takie proste...

Dawniej wszystko było tak proste:

Mężczyzna brał sobie kobietę, która do tej pory żyła z dnia na dzień w oczekiwaniu na niego. Płodził dzieci i utrzymywał całą tę ferajnę. Podejmował decyzje w najważniejszych kwestiach, takich jak zakup samochodu czy mieszkania, miejsce spędzenia urlopu, partia, na którą należy oddać głos w wyborach. W tym czasie ona bez szemrania oddawała się wychowywaniu dzieci i codziennym pracom domowym. Jego rola obrońcy i żywiciela zyskiwała bezgraniczną akceptacje. W zamian kobieta była aprobowana jako zwierzchnik gospodarstwa domowego. Jej pieczy powierzone były też sprawy uczuć, kultury i temu podobne. Żadna ze stron nie zgłaszała roszczeń. Fronty były jasno wytyczone i niepodważalnie rozgraniczone.

Obecnie jednak wszystko się skomplikowało: ONA nie chce być tylko żoną i matką. Kobieta życzy sobie, aby zabierać glos, współdecydować i mieć równe prawa we wszystkich kwestiach. ON chce, aby wolno mu było czasem popłakać i przytulić się, a może nawet pracować tylko na pół etatu i mieć święty spokój. Jak, na Boga, odnaleźć się w tym istnym galimatiasie?

Najprostszą radą wydaje się nie zawierać długotrwałych związków. Przyjemność bez stałych zobowiązań! Ale rozejrzycie się wokół. Na przekór zdrowemu rozsądkowi wszędzie odbywa się tokowanie, gruchanie; partnerzy wprowadzają się do siebie, a nawet się pobierają, chociaż doskonale znane są im wszystkie trudności, które wynikają dzisiaj ze stałego związku. Trzeba się ograniczać, dopasowywać, mieć wzgląd, zawierać kompromisy, a jakby tego było mało, jeszcze darzyć się bezwarunkową miłością - podczas gdy druga strona ustawicznie stawia warunki. Te zaś nie są już, jak wiadomo, tak przejrzyste jak kiedyś.

- Chcę mieć superlaskę - obwieszcza ON głośno i dosadnie - która bez problemu upora się też z dziećmi, karierą i będzie potrafiła nauczyć rozumu innych mężczyzn! Ale... - pomrukuje w nim neandertalczyk - w domu powinna być kochana, przymilna i akceptować mnie jako szefa!

Table of contents
« poprzednia następna »
(Strona 1 z 2)

Komentarze  

 
0 # RE: Związek. Proste czy nie?Aneta sobota, 19 maja 2012
Są ludzie, którzy mimo starań nie potrafią budować stałych relacji.. Jeśli z nami samymi jest jakiś problem, i nie potrafimy sobie pewnych rzeczy poukładać, to w żadnym związku nam się nie ułoży..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny

web design jacewicz