(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)
lechtaczka Wielu mężczyzn z zakłopotaniem przyznaje, że nie potrafi jej znaleźć. Wiele kobiet narzeka, że ich leniwi partnerzy niewystarczająco dokładnie się nią zajmują. Zdecydowana większość z nas nie potrafi prawidłowo opisać jej budowy. Nazywana jest guzikiem rozkoszy, klejnotem miłości. Stała się bohaterką licznych kontrowersji, i naukowych sporów. Niezwykle wymagająca, i wrażliwa.

Można się pokusić o stwierdzenie, że stanowi najbardziej intrygujący obszar kobiecej anatomii. Ma tylko jeden cel – zapewnić przyjemność seksualną kobiecie. Bez wątpienia zasługuje na szczególną uwagę. Mowa oczywiście o łechtaczce (łac. clitoris)
To małe wzniesienie o wielkości ziarna grochu, widoczne u zbiegu wewnętrznych warg sromowych, jest w rzeczywistości tylko małym fragmentem bardzo złożonego organu, ukrytego w ciele kobiety. Pod względem rozwoju embrionalnego zarówno łechtaczka jak i penis powstają z tego samego guzka płciowego płodu, z którego pod wpływem hormonów zaczynają różnicować się narządy płciowe. Rozwój płodowy łechtaczki kończy się po 27 tygodniach, i wówczas przybiera taki wygląd, jaki będzie miała u nowo narodzonej dziewczynki. Podobnie jak penis łechtaczka posiada ciała jamiste, żołądź, napletek i zdolność do erekcji. Pomimo że budowa anatomiczna wskazuje na znaczne podobieństwo łechtaczki i penisa, to trudno ją traktować jak ścisły odpowiednik męskiego członka. W przeciwieństwie do niego, nie spełnia funkcji rozrodczych, wydzielniczych, i wydalniczych. Łechtaczka to jedyny narząd płciowy, który pełni wyłącznie funkcję seksualną, i od chwili osiągnięcia przez kobietę dojrzałości aż do późnego wieku nie ulega praktycznie żadnym zmianom. 
Swoim wyglądem łechtaczka przypomina odwróconą literę Y. Zbudowana jest z parzystych, gęsto unerwionych ciał jamistych, które tworzą dwie rozchodzące się pod dużym kątem podskórne odnogi, łączące łechtaczkę z kośćmi miednicy. Z odnóg wyrasta trzon zakończony zaokrąglonym wierzchołkiem. To właśnie na wierzchołku osadzona jest jedyna widoczna część łechtaczki - jej żołądź, wraz z pokrywającą go cienką skórą, czyli napletkiem. Rzeczywisty rozmiar łechtaczki, ze względu na to, iż znaczna jej część pozostaje w „ukryciu” jest trudny do określenia, i pozostaje cechą osobniczą. Trzon łechtaczki mierzy około 1-2 centymetrów, zaś żołądź około 5-6 milimetrów. Odnogi stanowią najdłuższą część ciał jamistych i mają około 4 centymetry długości. Bez względu jednak na drobne różnice w wielkości, kształcie i kolorze łechtaczka wyposażona została w taką samą liczbę zakończeń nerwowych - liczbę, którą nie może się pochwalić żaden penis!
Pod względem czułości zdecydowaną pozycję lidera przyjmuje żołądź łechtaczki, wraz z napletkiem. Uzbrojone w ponad 8000 czuciowych zakończeń nerwowych – więcej niż opuszki palców, język i usta i ponad dwukrotnie więcej niż penis, stanowią najbardziej unerwione i czułe na dotyk miejsce ludzkiego ciała. W stanie spoczynku żołądź ukryty jest pod napletkiem, który pełni funkcję ochronną. Podczas podniecenia seksualnego wypchany przez trzon żołądź łechtaczki wypełnia się krwią, powiększa i wydłuża, a następnie kurczy i cofa, „uciekając” spod palców podczas pieszczot. Nie oznacza to oczywiście, że kobieta straciła zainteresowanie, wręcz przeciwnie - to znak, że właśnie szczytuje.
Sposobów stymulacji łechtaczki jest bardzo wiele. Zarówno rodzaj jak i intensywność pieszczot zależą wyłącznie od indywidualnych preferencji kobiety. Bez względu na to czy będzie to język, usta, palce dłoni, penis, lub specjalne stymulatory łechtaczki, nie można zapominać, że gęsta sieć zakończeń nerwowych i naczyń krwionośnych sprawia, iż narząd ten jest niezwykle wrażliwy i delikatny. Zbyt natarczywe i silne pieszczoty mogą wywołać ból i otarcia. U wielu kobiet już sam dotyk powoduje nieprzyjemne, a czasami bolesne doznania, przez co wolą mniej bezpośrednie pieszczoty łechtaczki lub całego wzgórka łonowego. Istnieje również niewielki odsetek kobiet, które z powodu nadwrażliwości nie tolerują żadnej formy stymulacji łechtaczki. Coraz częściej młode kobiety ulegają także ryzykownej modzie na piercing, przekłuwając okolice łechtaczki i umieszczając w niej kolczyk, w celu „upiększenia” miejsc intymnych, i wywołania intensywniejszych doznań. Należy pamiętać, iż zabieg ten musi odbywać się zawsze w warunkach
 sterylnych i bezpiecznych, przez doświadczoną osobę. W przeciwnym razie może doprowadzić do różnych powikłań, a nawet trwałego uszkodzenia nerwów i naczyń krwionośnych.
Zapewne każdy z nas słyszał teorię o możliwości doświadczania przez kobietę dwóch rodzajów orgazmu. Na forach internetowych nieustannie toczy się dyskusja o wyższości orgazmu pochwowego nad łechtaczkowym, traktując często ten drugi, jako gorszy i mniej dojrzały. Choć mechanizm szczytowania to temat na zupełnie inny artykuł, nie mamy wątpliwości, że orgazm, którego punktem wyjścia jest łechtaczka, jest równie silny i przyjemny.

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny

web design jacewicz