(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
plastykowy-menzczyzna2 Co zrobić, gdy mężczyzna wyjeżdża na dłużej za granicę, a wierna kobieta nie chce szukać przygód? Co jeśli samotna kobieta nie chce w desperacji szukać faceta na jedną noc? Pozostaje jedynie plastikowy towarzysz samotnych wieczorów… Dziś wszystko o „dildo”.

Dildo (z ang) to prostu sztuczny członek, proste urządzenie, najczęściej o fallicznym kształcie, przeznaczone do masturbacji, najczęściej wykorzystywane przez kobiety. Angielska nazwa tego urządzenia prawdopodobnie pochodzi od włoskiego diletto -przyjemność.
Najstarsze wiekiem dildo odkryto w jednym z grobowców w Egipcie. Zgodnie ze starożytnym zwyczajem zmarli byli chowani razem z ulubionymi przedmiotami, aby mogli się nimi posługiwać po śmierci, pojawienie się sztucznego penisa w grobowcu oznaczało iż był to przedmiot bardzo ważny (może codziennego użytku).
W późniejszym okresie dildo wykonywano ze srebra i złota (wersje dla zamożnych) oraz wosk i glina dla biedniejszych. Wosk nie tylko był tani, ale dodatkowo przyjmował ciepło i miękł delikatnie imitując naturę. Co do gliny to miała ona jedną zasadniczą wadę: podczas „żywiołowego używania” rozpadała się.
Dziś rodzajów dildo jest tysiąc lub więcej. Gumowe, które spotykamy najczęściej wynaleźli oczywiście Francuzi. Mogą różnić się kolorem, tworzywem i oczywiście kształtem. Określenie kształt nie odnosi się jedynie do wielkości (ta raczej zawsze jest imponująca) ale raczej do dodatków -  dildo może mieć np. plastikowe jądra; zgrubienia na fallusie mające dodatkowo pobudzać. Można kupić plastikowego penisa z uszami króliczka u podstawy. Po włączeniu dildo umieszczony jest w pochwie a uszka króliczka pobudzają łechtaczkę.  Innym „cudownym zwierzątkiem” może być „dildo słoniowe”, czyli takie, które oprócz tradycyjnej przyjemności pracuje również trąbą i długim ogonkiem… Na koniec super dildo. Ma nie jednego, a dwa penisy – pierwszy podobny do zwykłego fallusa, drugi nieco mniejszy do umieszczenia w odbycie. Oba napędzane centralnym wibratorem.
Sztuczne penisy mogą różnić się między sobą również tworzywem z którego są wykonane. Warty zauważenia jest miękki, różowy penis wykonany ze specjalnego galarowatego tworzywa, który twardnieje, jak prawdziwy penis, dopiero pod wpływem temperatury.
Niektóre dildo posiadają przyssawkę. Przyssawka jest imitacją mężczyzny, który zwykle jest przyczepiony do prawdziwego penisa… Lekko zwilżona przyssawka przywiera do płaszczyzny i utrzymuje penisa (na krześle, stole, a nawet na ścianie…) pozwala to na większą swobodę ruchu można na nim np. usiąść.
Oczywiście duża część dildo została przez producentów zapatrzona w wibratory na baterie. Nie przeszkadza to jednak w używaniu go pod prysznicem (istnieją specjalne modele wodoodporne). Wibracje mogą mieć różne natężenie, często wyposażone są w przełącznik pozwalający zaczynać wolno i kończyć szybko.
O cudach techniki w dziedzinie zabawek wibrujących można pisać jeszcze długo. Zaczynając choćby od „majteczek z wibratorem”, które można włączać  na pilota zamiast tego jednak kilka dobrych rad:
Osoby używające dildo powinny pamiętać o jego higienie. I to przed i po używaniu.
Ten rodzaj zabawek jest bardzo osobisty i nie należy się nimi dzielić. Mogą się bowiem zdarzyć niespodzianki w postaci infekcji.
Warto też położyć swojego przyjaciela w miejscu niedostępnym dla dzieci, aby np. podczas rodzinnego spotkania nie przeżyć chwili zażenowania.

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny

web design jacewicz