|
20 września 2010
" Kobieta po stosunku znacznie wolniej dochodzi do siebie. Pochwa dopiero po 10-15 minutach dochodzi do stanu normalnego. "
Jeśli Twoim zwyczajem jest odwrócenie się na bok, zapalenie papierosa lub po prostu wstanie i pomaszerowanie do łazienki to duży błąd.
Chwile po stosunku są bowiem bardzo ważne. Torują one drogę do następnych razów, zbliżają partnerów do siebie, pomagają im lepiej się zrozumieć.
Nie chcę tu pisać o różnicach w psychice kobiety i mężczyzny, o tym, że mężczyzna myśli już o czymś innym, a kobieta pozostając jeszcze w sferze zbliżenia i rozmarzenia potrzebuje czułości. To wszystko już było omawiane wiele razy. Trzeba jednak powiedzieć sobie kilka rzeczy jasno i wyraźnie!
U niego
Mężczyzna po stosunku odczuwa spadek napięcia, ogromna ulga a nawet lekkie zawroty głowy. Krew odpływa z członka, ten staje się wiotki. Potem następuje chwila odpoczynku (medycznie nazywana refrakcja). Nie każda kobieta jednak wie, że po orgazmie członek staje się bardzo wrażliwy i jakiekolwiek pieszczoty prowadzą do rozdrażnienia a nawet do odczuwania bólu. Psychicznie mężczyzna bardzo szybko wychodzi z erotycznego uniesienia.
U niej
Kobieta po stosunku znacznie wolniej dochodzi do siebie. Pochwa dopiero po 10-15 minutach dochodzi do stanu normalnego. Również łechtaczka kurczy się dopiero po 5-10 minut, a u niektórych kobiet nawet po 30 minutach. Jeśli kobieta nie osiąga orgazmu to jej narządy wracają do normalnego stanu dopiero po kilku godzinach. Psychicznie kobieta reaguje podobnie jak fizycznie. Znacznie wolniej niż mężczyzna, bardziej „krętą drogą”.
Na tym dziś zakończymy. Po odnalezieniu różnic bowiem trzeba zastanowić się jak znaleźć punkty wspólne, gdzie się spotkać przy tych wszystkich rozbieżnościach. I o tym wkrótce.
Ten artykuł przeczytal



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.