(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

office_romance_xlarge

Z nim nawet nudzące Cię do tej pory kalkulacje finansowe nabierają barw. Wcale nie jest takim snobem, na jakiego wyglądał. Podziwiasz jego bogatą wiedzę, imponuje Ci doświadczenie zawodowe i pełna kieszeń. A dystans coraz wami staje się coraz mniejszy. Uświadamiasz sobie, że uwielbiasz przebywać w jego towarzystwie i…przyznaj to w końcu: WPADŁAŚ PO USZY.

Ciągle zastanawiasz się jeszcze jak do tego mogło dojść? Przecież nie było żadnych kontekstów, ani prób flirtu z Twojej i z jego strony.

 "...to na prawdę trudny moment kiedy każdego dnia w drodze do pracy zadręczasz się setkami myśli, czy on znów będzie, czy się spotkacie, i jak to się potoczy ."

Skąd więc, do choroby, to uczucie? Czujesz przecież, że coś między Wami jest. Zaiskrzyło. Lubicie ze sobą przebywać. Rozmawia z Tobą coraz częściej na temat nowego zadania i dopieszcza kolejne szczegóły. . A Ty tracisz głowę i toniesz w jego przenikliwym spojrzeniu. I nawet jeśli sama przed sobą nie chcesz się do tego przyznać, to z pewności ubiegną Cię wszechwidzące koleżanki z pracy, pytając czy coś Was łączy. 

W końcu zaczynasz pytać sama siebie czy on coś czuje? Czy to tylko zimna kalkulacja a jego przyjacielski stosunek do Ciebie jest wyrazem tylko i wyłącznie relacji zawodowych i nic więcej? Przecież  wszystko byłoby jak na najlepszej drodze, gdyby nie to, że on jest Twoim…kierownikiem działu, koordynatorem,  superwizorem, mentorem, jednym słowem: SZEFEM! Intelekt z całych sił wrzeszczy: z szefem nie można!

Ale dlaczego nie można?

Przecież uczucie nie wybiera. Inaczej jest jednak kiedy związek rozpoczyna się w sferze prywatnej, a inaczej kiedy w zawodowej, czyli publicznej, w której jest się na celowniku otoczenia. Koleżanki z pracy mogą być bardzo przyjazne podczas swobodnych rozmów na temat nowych ciuchów, ale jednocześnie gotowe podstawić nogę z zazdrości. Mogą dopatrzyć się romansu zaledwie po kilku waszych dłuższych spotkaniach i temat ten będzie gorącym tematem rozmów przez cały miesiąc.

Musisz zatem bardzo uważać i nie doprowadzaj do sytuacji, żeby  koleżanki zaczęły mówić za Twoimi plecami. Mogą Ci przypisać podlizywanie się i robienie kariery przez łóżko. To silne i stare jak świat stereotypy.  Jeśli więc próbujesz uratować sytuacje przebąkując, że nic miedzy Wami nie ma, to tylko możesz pogorszyć sprawę.  Nie wkurzaj się, że są takie ciekawskie (pamiętaj – praca jest sferą publiczną) tylko przyznaj, że po prostu się lubicie z szefem. A to, co jest między słowami, jest tajemnicą dla Ciebie i dla nich też niech nią będzie.

Kiedy już uda Ci się odrobinę chociaż uśpić czujność koleżanek z pracy, przyjrzyj się co się w Tobie dzieje i czego tak naprawdę szukasz. Jeśli jesteś wolna to pół biedy, jeśli nie – to przed Tobą kolejne schody do pokonania. 

 

Brakujące ogniwo

Jeśli jesteś w stałym związku, inklinację do szefa potraktuj jako bodziec do przyjrzenia się swojej relacji. Nie wpadaj w panikę – nigdy nie jest tak, że Twój wybranek będzie odpowiadał Ci w 100%, zawsze znajdzie się ktoś, kto przyciągnie Cię np. cechą, której jemu brak, np. zamiłowanie do porządku, luksusowy samochód, jakaś cecha w wyglądzie lub charakterze, może to być cokolwiek. Jeśli znajdziesz już tą cechę, przyjrzyj się czego i dlaczego właśnie tego brakuje Ci w Twoim partnerze.

Analizę ułatwi Ci proste ćwiczenie. Na kartce papieru wypisz wszystkie cechy, który Ci przeszkadzają i podobają się w twoim partnerze. Nie wpadaj w panikę, jeśli więcej będzie cech negatywnych – test na kartce nigdy nie odzwierciedli do końca rzeczywistości. Uczucia nie da się opisać statystyką, czasem prawdziwie kocha się wtedy, kiedy nie wie się za co. Nie jest to wówczas uczucie interesowne, roszczeniowe.

Jeśli jednak nadal będziesz zaniepokojona, spróbuj zdobyć się na szczerą rozmowę o waszym związku.  Porozmawiajcie o tym, co Was łączy, jak widzicie Waszą relację. Absolutnie nie zdradzaj, że ktoś Ci się podoba. Masz prawo czerpać przyjemność z relacji z innymi mężczyznami, nie tylko z Twoim partnerem.  Od rezultatu rozmowy zależy Twoje postępowanie. Czy warto ryzykować nieidealny ale stabilny związek dla przelotnego romansu? Czy też fakt, że pojawia się inny na horyzoncie pokazuje, że jesteście w kryzysie?

Na to nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Przygotuj się, że Wasz związek czeka test, z którego możecie uświadomić sobie, że nie jesteście dla siebie przeznaczeni. Albo też kryzys Was związek i dopiero teraz uświadomisz sobie, że to jest poważne uczucie. Paradoksalnie, skutek przelotnego zakochania może okazać się zbawienny dla twojej stałej relacji.

Wolna i stęskniona uczuć

Jesteś singielką, ale tęsknisz za uczuciem i bliskością mężczyzny. Jeśli nie nauczysz się być sama ze sobą i czerpać przyjemności ze swojego życia jako indywidualna, samowystarczalna osoba, to będziesz obdarzać uczuciem najbardziej nieodpowiednie osoby. Tak właśnie może się zdarzyć, gdy podmiotem Twoich uczuć stanie się Twój własny przełożony. Więc mniej to na uwadze, zanim znów coś nie wyjdzie. Mariaż życia prywatnego z zawodowym zwłaszcza w hierarchicznej strukturze korporacji i dużych firm – rzadko kiedy bywa udany.

To naprawdę trudny moment kiedy każdego dnia w drodze do pracy zadręczasz się setkami myśli, czy on znów będzie, czy się spotkacie, i jak to się potoczy. Jeśli jesteś usposobiona bardziej optymistycznie, to  lecisz jak na skrzydłach z nadzieją. Nie leć za wysoko, bo za daleko możesz spaść. Jeśli nie wyhamujesz, masz do stracenia prestiż i uznanie ze strony osoby, która ceni Cię przede wszystkim jako pracownika i żywi wobec Ciebie wyłącznie koleżeńskie uczucia. Zachowaj więc zimną krew i nie trać dystansu. Jeśli uczucia są bardzo silne, wytłumacz samej sobie, że w tej sytuacji przejęcie inicjatywy powinno zależeć (na samym początku) od strony dominującej, czyli Twojego przełożonego.

Czekaj na znak. Jeśli się nie pojawi, sytuacja jest jasna i lepiej zmień obiekt uczuć. A jeśli się pojawi…no cóż. Gratulacje, jesteś szczęściarą, jeśli Twoje uczucie jest odwzajemnione! Otwórz się na miłość i zostaw lęk za drzwiami. Szef jest w końcu mężczyzną!  Teraz już tylko od Twojej przytomności zależy czy doświadczenie uczuć, które się rodzą między wami, okaże się przykre i przygnębiające czy też będzie inspirującą miłosną przygodą.

 

.

Skąd więc, do choroby, to uczucie? Czujesz przecież, że coś między Wami jest. Zaiskrzyło. Lubicie ze sobą przebywać. Rozmawia z Tobą coraz częściej na temat nowego zadania i dopieszcza kolejne szczegóły. . A Ty tracisz głowę i toniesz w jego przenikliwym spojrzeniu. I nawet jeśli sama przed sobą nie chcesz się do tego przyznać, to z pewności ubiegną Cię wszechwidzące koleżanki z pracy, pytając czy coś Was łączy. 

W końcu zaczynasz pytać sama siebie czy on coś czuje? Czy to tylko zimna kalkulacja a jego przyjacielski stosunek do Ciebie jest wyrazem tylko i wyłącznie relacji zawodowych i nic więcej? Przecież  wszystko byłoby jak na najlepszej drodze, gdyby nie to, że on jest Twoim…kierownikiem działu, koordynatorem,  superwizorem, mentorem, jednym słowem: SZEFEM! Intelekt z całych sił wrzeszczy: z szefem nie można!

Ale dlaczego nie można?

Przecież uczucie nie wybiera. Inaczej jest jednak kiedy związek rozpoczyna się w sferze prywatnej, a inaczej kiedy w zawodowej, czyli publicznej, w której jest się na celowniku otoczenia. Koleżanki z pracy mogą być bardzo przyjazne podczas swobodnych rozmów na temat nowych ciuchów, ale jednocześnie gotowe podstawić nogę z zazdrości. Mogą dopatrzyć się romansu zaledwie po kilku waszych dłuższych spotkaniach i temat ten będzie gorącym tematem rozmów przez cały miesiąc.

Musisz zatem bardzo uważać i nie doprowadzaj do sytuacji, żeby  koleżanki zaczęły mówić za Twoimi plecami. Mogą Ci przypisać podlizywanie się i robienie kariery przez łóżko. To silne i stare jak świat stereotypy.  Jeśli więc próbujesz uratować sytuacje przebąkując, że nic miedzy Wami nie ma, to tylko możesz pogorszyć sprawę.  Nie wkurzaj się, że są takie ciekawskie (pamiętaj – praca jest sferą publiczną) tylko przyznaj, że po prostu się lubicie z szefem. A to, co jest między słowami, jest tajemnicą dla Ciebie i dla nich też niech nią będzie.

Kiedy już uda Ci się odrobinę chociaż uśpić czujność koleżanek z pracy, przyjrzyj się co się w Tobie dzieje i czego tak naprawdę szukasz. Jeśli jesteś wolna to pół biedy, jeśli nie – to przed Tobą kolejne schody do pokonania. 

 

Brakujące ogniwo

Jeśli jesteś w stałym związku, inklinację do szefa potraktuj jako bodziec do przyjrzenia się swojej relacji. Nie wpadaj w panikę – nigdy nie jest tak, że Twój wybranek będzie odpowiadał Ci w 100%, zawsze znajdzie się ktoś, kto przyciągnie Cię np. cechą, której jemu brak, np. zamiłowanie do porządku, luksusowy samochód, jakaś cecha w wyglądzie lub charakterze, może to być cokolwiek. Jeśli znajdziesz już tą cechę, przyjrzyj się czego i dlaczego właśnie tego brakuje Ci w Twoim partnerze.

Analizę ułatwi Ci proste ćwiczenie. Na kartce papieru wypisz wszystkie cechy, który Ci przeszkadzają i podobają się w twoim partnerze. Nie wpadaj w panikę, jeśli więcej będzie cech negatywnych – test na kartce nigdy nie odzwierciedli do końca rzeczywistości. Uczucia nie da się opisać statystyką, czasem prawdziwie kocha się wtedy, kiedy nie wie się za co. Nie jest to wówczas uczucie interesowne, roszczeniowe.

Jeśli jednak nadal będziesz zaniepokojona, spróbuj zdobyć się na szczerą rozmowę o waszym związku.  Porozmawiajcie o tym, co Was łączy, jak widzicie Waszą relację. Absolutnie nie zdradzaj, że ktoś Ci się podoba. Masz prawo czerpać przyjemność z relacji z innymi mężczyznami, nie tylko z Twoim partnerem.  Od rezultatu rozmowy zależy Twoje postępowanie. Czy warto ryzykować nieidealny ale stabilny związek dla przelotnego romansu? Czy też fakt, że pojawia się inny na horyzoncie pokazuje, że jesteście w kryzysie?

Na to nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Przygotuj się, że Wasz związek czeka test, z którego możecie uświadomić sobie, że nie jesteście dla siebie przeznaczeni. Albo też kryzys Was związek i dopiero teraz uświadomisz sobie, że to jest poważne uczucie. Paradoksalnie, skutek przelotnego zakochania może okazać się zbawienny dla twojej stałej relacji.

Wolna i stęskniona uczuć

Jesteś singielką, ale tęsknisz za uczuciem i bliskością mężczyzny. Jeśli nie nauczysz się być sama ze sobą i czerpać przyjemności ze swojego życia jako indywidualna, samowystarczalna osoba, to będziesz obdarzać uczuciem najbardziej nieodpowiednie osoby. Tak właśnie może się zdarzyć, gdy podmiotem Twoich uczuć stanie się Twój własny przełożony. Więc mniej to na uwadze, zanim znów coś nie wyjdzie. Mariaż życia prywatnego z zawodowym zwłaszcza w hierarchicznej strukturze korporacji i dużych firm – rzadko kiedy bywa udany.

To naprawdę trudny moment kiedy każdego dnia w drodze do pracy zadręczasz się setkami myśli, czy on znów będzie, czy się spotkacie, i jak to się potoczy. Jeśli jesteś usposobiona bardziej optymistycznie, to  lecisz jak na skrzydłach z nadzieją. Nie leć za wysoko, bo za daleko możesz spaść. Jeśli nie wyhamujesz, masz do stracenia prestiż i uznanie ze strony osoby, która ceni Cię przede wszystkim jako pracownika i żywi wobec Ciebie wyłącznie koleżeńskie uczucia. Zachowaj więc zimną krew i nie trać dystansu. Jeśli uczucia są bardzo silne, wytłumacz samej sobie, że w tej sytuacji przejęcie inicjatywy powinno zależeć (na samym początku) od strony dominującej, czyli Twojego przełożonego.

Czekaj na znak. Jeśli się nie pojawi, sytuacja jest jasna i lepiej zmień obiekt uczuć. A jeśli się pojawi…no cóż. Gratulacje, jesteś szczęściarą, jeśli Twoje uczucie jest odwzajemnione! Otwórz się na miłość i zostaw lęk za drzwiami. Szef jest w końcu mężczyzną!  Teraz już tylko od Twojej przytomności zależy czy doświadczenie uczuć, które się rodzą między wami, okaże się przykre i przygnębiające czy też będzie inspirującą miłosną przygodą.

Komentarze  

 
0 # RE: Romans z szefem? Dobrze to przemyśl!zuzka sobota, 19 maja 2012
Miałam. Niestety zaczęły się problemy i to ja musiałam zmienić pracę... Nigdy więcej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # RE: Romans z szefem? Dobrze to przemyśl!sefira sobota, 19 maja 2012
Byłam w związku z facetem, który poczatkowo był moim szefem. Dodam, że był też żonatym mężczyzną i ojcem dwójki dzieci. Przez 6 lat taplałam się w tym bagnie, i przez te wszystkie lata nie zmieniło się NIC - wciąż byłam tylko kochanką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # RE: Romans z szefem? Dobrze to przemyśl!nie wiem co robic sobota, 19 maja 2012
generalnie to masakra ;/ mam romans z szefem!
tylko oboje nie wiemy kto sprowokował...
ja jestemw stałym zwiazku on ma zone i dziecko!
i nei wiem jak to zakonczyc zeby nie robic sobie w nim wroga
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dobrenockiczasemtrzeba sobota, 19 maja 2012
Drogie Panie, jestem dziennikarką i przygotowuję się do programu o romansach z przełożonym. Czy któraś z Pań zechciałaby podzielić się swoimi doświadczeniami w programie o kobietach i dla kobiet? Proszę o kontakt
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny

web design jacewicz