Pamiętacie opowieść o beztroskim Piotrusiu Panu - chłopcu, który nie chciał dorosnąć, i roztaczał przed nami uroki wiecznej młodości? Wyobraźmy sobie związek z takim Piotrusiem - mężczyzną w roli dziecka, tyle że w odróżnieniu od kilkulatka bardziej kłopotliwego. Ot beztroski wieczny chłopiec. Sądząc po wieku -mężczyzna, jednak z zachowania – przedszkolak.
Jako pierwszy problem wiecznych chłopców szczegółowo opisał Dan Kiley w kultowej książce „Syndrom Piotrusia Pana. O mężczyznach, którzy nigdy nie dorastają” Posługując się pojęciem syndromu Piotrusia Pana - nawiązał do tytułowego bohatera powieści Peter Pan (1904), stworzonego przez J. M Barrie’go, który bardziej niż czegokolwiek bał się dorosnąć.
Niebywale trafnie syndrom wiecznego chłopca zdefiniował psycholog Jacek Santorski. Wiele zaczynają a mało kończą, wiele obiecują a mało dotrzymują (…) Wymykają się kobietom, które ich kochają. Przywiązują wielką wagę do swojej reputacji, udając, że im na niej nie zależy. Jako dzieci zjadali najpierw krem, a później tort, i do dzisiaj im się to zdarza.
Postawa Piotrusia Pana, wcale nie jest tak sporadyczna, jak można by sądzić. Ośmielę się nawet stwierdzić, że niedojrzałość emocjonalna mężczyzny to symbol współczesności. Zapewne każdy z czytelników zna przynajmniej jeden przypadek mężczyzny, którego można określić mianem wiecznego chłopca.
Współczesny Piotruś to wiecznie niedojrzały facet, buntownik unikający odpowiedzialności, niezdolny do budowania trwałych relacji, bycia ojcem, mężem, partnerem. Wydaje się być tragiczny i komiczny zarazem. Skoncentrowany jest wyłącznie na sobie - swoich potrzebach, i marzeniach. Nie godzi się z upływem lat, nie narzuca sobie żadnych ograniczeń. Życie ma być przede wszystkim niesamowicie wielką przygodą.
Rodzina, stabilizacja, wierność, to jak zamach na jego niezależność, i wolność. Często kluczową rolę w jego życiu odgrywa matka, z którą łączy go patologiczna więź - ona we wszystkim go wyręczała, zwalnia z obowiązków, poświęcała się dla niego, w końcu od siebie uzależniła.
Nie trudno wpaść w pułapkę uroku wiecznych chłopców. Są atrakcyjni, inteligentni, czarujący i… totalnie niesamodzielni. Z przyjemnością otaczają się wianuszkiem kobiet, choć trudno zrozumieć czego tak naprawdę od nich chcą.
Początkowo związek z wiecznym chłopcem zdaje się być idealny. Piotruś Pan jest spontaniczny, zabawny, pełen szalonych pomysłów. Życie z nim nie ma prawa być nudne. Problem w tym, że kiedy pada słowo odpowiedzialność natychmiast zaczynają się kłopoty.
O wspólnych planach, oczekiwaniach, stabilizacji nie może być mowy. To dla niego zbyt obciążające. Akceptuje wyłącznie niezobowiązujące układy, z kobietami, które nie będą niczego wymagały. Jeżeli już wieczni chłopcy zdecydują się związać na dłużej, odpowiedzialność, podejmowanie ważnych decyzji przerzucają na partnerki.
Kobieta Piotrusia Pana musi być całkowicie zaabsorbowana jego osobą, podziwiać go i adorować. Oczywiście powinna być dla niego troskliwa, wyrozumiała, z łatwością wchodzić w rolę opiekuńczej mamuśki, ale też koniecznie atrakcyjna.
W rzeczywistości Piotruś Pan, to bardzo nieszczęśliwy duży dzieciak. Wśród psychologów nie ma sporów co do tego, że przyczyny ucieczki przed dorosłością zakorzenione są w dzieciństwie, a następnie utrwalane w trakcie lat spędzonych w domu rodzinnym. Jako główne powody specjaliści wskazują niewłaściwe postawy wychowawcze, brak męskich wzorców, i emocjonalnego bezpieczeństwa, oraz daleko idącą nadopiekuńczość matki.
Związek z wiecznym chłopcem to niewątpliwie trudne wyzwanie dla kobiety. Przychodzi moment, w którym musi wybrać, czy stawiać Piotrusiowi granice i stanowczo żądać zmian, ryzykując tym samym, że go straci. Czy zakceptować go takim jaki jest w nadziei, że kiedyś w końcu dorośnie?
Dan Kiley omawiając w swojej książce problematykę Syndromu Piotrusia Pana stworzył chronologię charakterystycznych objawów.
- Wiek 12 – 17 lat: Z różnym nasileniem rozwijają się 4 podstawowe objawy: nieodpowiedzialność, niepokój, poczucie osamotnienia, i konflikt ról seksualnych.
- Wiek 18 - 22 lata: Odmowa rozwoju i dorastania przejawiająca się narcyzmem i męskim szowinizmem.
- Wiek 23 – 25 lat: Okres ostrego kryzysu, podczas którego wieczny chłopiec może szukać pomocy, uskarżając się niejasno, choć konsekwentnie na brak zadowolenia z życia.
- Wiek 26 – 30 lat: Cierpienia przechodzą w stan chroniczny. Jednocześnie Piotruś Pan zaczyna wchodzić w „dorosłe” role życiowe.
- Wiek 31 – 45 lat: Piotruś żeni się, ma dzieci, stabilizuje się zawodowo, lecz zaczyna tracić nadzieję, co czyni jego życie nudnym i monotonnym.
- Wiek ponad 45 lat: Depresja i pobudliwość nasilają się w miarę jak nadciąga przekwitanie. Z wiekiem Piotruś może buntować się przeciwko niechcianemu stylowi życia, podejmując próby odzyskania młodości.
Jeżeli podejrzewasz, że Ty, Twój mąż, partner, syn może stać się Piotrusiem Panem, usilnie namawiamy – podejmij akcję zapobiegającą!
Na podstawie „Syndromu Piotrusia Pana: o nigdy nie dojrzewających mężczyznach” – Dana Kileya.
Kolorowankę z Piorusiem można pobrać ze strony www.jakoloruje.pl


Komentarze
36 lat i z rodzicami mieszka???
Dziewczyno, odpuść...
Przecież to pachnie(a raczej śmierdzi patologią) już z daleka.
Zostaw typa i znajdx kogos normalnego (ja wierze, że istnieją :) )
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.