(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
dopalacze-a-seks2

 Od kilku miesięcy trwa medialna i polityczna walka z dopalaczami. Coraz częściej się słyszy się o przypadkach zatruć a nawet śmierci po ich zażyciu. Oficjalne zamknięcie punktów sprzedaży dopalaczy spowodowało przeniesienie interesu w tak zwane podziemie.

Dopalacze są stosowane głównie dla poprawy nastroju, aby świat wyglądał na bardziej kolorowy, aby zniknęły wszelkiego rodzaju zahamowania . Często polecane są przed uprawianiem seksu, jako środki wspomagające doznania.

Posiadające seksowne nazwy, z odpowiednimi obrazkami na opakowaniach, zachęcają do zwiększenia rozkoszy. Czy to naprawdę działa? Jednen z użytkownikówznanego i popularnego serwisu społecznościowego opowiada:  A słyszeliście o czymś takim jak foxy? Do Polski to nie dotarło, dwa czy trzy lata temu robiło furrorę w angielskich i amerykańskich klubach. Jest to substancja działająca jak megasilny afrodyzjak, niewiarygodnie potęgująca wszystkie bodźce seksualne i dająca (podobno) niesamowite efekty w łóżku (orgazm stulecia i te sprawy). Podobno były przypadki par, które to zażyły nieopatrznie w klubach, nie wytrzymywały i zaczynały jazdę bezpośrednio na parkiecie.

Co to są dopalacze, i czy faktycznie są tak rewelacyjne? Nazwa „dopalacze” nie jest terminem naukowym. Jest potocznym nazewnictwem, które bardzo szybko przyjęło się w różnych środowiskach. Posługują się nim politycy, nauczyciele, lekarze. Jak pisze serwis poświęcony dopalaczom, mianem tym określa się substancje lub ich mieszanki o rzekomym bądź faktycznym działaniu psychoaktywnym, nieznajdujące się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Jednak nazwa ta rozciąga się szerzej i obejmuje często wszystkie możliwe wzmacniacze, do których należą m.in. słabsze narkotyki. Młodzież, która po nie sięga, często nie wie z czym ma do czynienia. Czy jest to amfetamina, joint, LSD, a może zioła i ich mieszanki, mające właściwości halucynogenne? Nie ważne, liczy się pobudzenie, podniecenie, brak skrępowania. -  Narkotyki, bo tak w sumie to trzeba nazwać, to ciekawa przygoda, ale ciężko zachować umiar jeśli coś się bardzo podoba i daje lepsze odczucia, niż jakby się nic nie brało – zwierza się internautka.

Sklepy, oferujące dopalacze są nazywane „smart shops”. Nazwa ta wzięła się od rzekomych właściwości oferowanych substancji. Dopalacze bowiem często są reklamowane jako środki potęgujące funkcje poznawcze. Dopalacze mogą być zarówno chemiczne jak i naturalne, czyli pochodzące z naturalnych roślin, często trujących, takich jak muchomory plamiste czy czerwone.
Na dopalaczach powinien być umieszczony napis: „nie do spożycia przez ludzi”. Czy zatem warto dla kilku „przyjemniejszych” chwil narażać swoje zdrowie?  - Seks + dragi to zupełnie inna akcja od tego co się zna na co dzień. Moim zdaniem warto spróbować, złamać pewne zasady w sobie i w seksie dzięki temu. Nikt nie każe od razu sobie LSD zarzucać… sam wybieram jointy i nie ładuje w siebie jakiejś ostrej chemii bo mi nie służy na dłuższą metę – przekonuje jeden z zagorzałych zwolenników dopalaczy. Ten sam internauta zachęca dalej: - Z anegdotek mogę wam powiedzieć, że w trakcie jednego seansu z LSD, podczas którego kochałem się z dziewczyną, wcieliliśmy się w co najmniej 15 ról i różnych sytuacji i były to tak realne akcje, że jak sobie wymyśliłem, że kocham się właśnie na biurku w firmie z sekretarką to tak było i to odczuwałem. Gdy wymyślaliśmy inną sytuację, to w 100% odczuwaliśmy ją i w sumie ciężko było wrócić do rzeczywistości, bo kochając się z jedną dziewczyną podczas jednej nocy miałem równocześnie 15 różnych partnerek i ani jedna z nich nie była moją dziewczyną.
Tymczasem teoretycznie dopalacze są przeznaczone dla tak zwanych kolekcjonerów, czyli osób, które zbierają tabletki i wkładają je do klaserów, uzupełniając swoje zbiory o kolejne wzory.. Nawet najbardziej naiwni wiedzą, że teoria nie ma się ni jak do praktyki… Wystarczy spojrzeć chociażby na komentarze zadowolonych klientów jednego z internetowych sklepów, oferujących dopalacze: - Jestem doświadczonym kolekcjonerem, więc włożyłem do klasera 2szt.....REWELACJA!!! Polecam wszystkim. Tylko chcę zaznaczyć że ci, którzy są mało doświadczeni - włożyli do klasera tylko jedną!!!! w 100% wystarczy na mega banie przez ładne parę godzin.

Table of contents
« poprzednia następna »
(Strona 1 z 2)

Dodaj komentarz

bt-subskrybuj

Redakcja On i Ona

Katarzyna Stamatel
Email

Komentarze i pytania czytelników:
redakcja@oniona.info

Eksperci On i Ona

Bianca Beata Kotoro
Psycholog społeczny,terapeuta seksuologiczno-kliniczny

Arkadiusz Bilejczyk
Psycholog, seksuolog kliniczny

dr Ryszard Rutkowski
lekarz ginekolog, specjalista edukacji seksualnej

Katarzyna Kądziela
Certyfikowana Specjalistka i Konsultantka
w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski
Pedagog, seksuolog, doradca rodzinny