" Dobry seks nie ma nic wspólnego z rozmiarem fallusa. "
Niestety, nierzadko z męskiej niewiedzy w zakresie seksu, oraz utartych mitów, skutecznie utrwalanych przez przemysł pornograficzny, który stworzył „mistrza penetracji” w rozmiarze XXL, o nieograniczonych możliwościach. Zakorzenione głęboko przekonanie, że kobiety wolą większe penisy, przechwałki kolegów o nieprawdopodobnych rozmiarach ukrytych w rozporku, pogłębia kompleksy, budzi lęk przed ośmieszeniem się w oczach partnerki, i znacznie obniża poczucie własnej atrakcyjności erotycznej.
Aby uspokoić mężczyzn przekonanych, że natura nie była dla nich zbyt łaskawa, przedstawiamy kilka faktów opartych na źródłach medycznych:
Seksuolodzy zgodnie twierdzą, iż rozmiar nie ma znaczenia. Nie wpływa w żaden sposób na sprawność seksualną mężczyzny, a tym bardziej zdolność kobiety do przeżywania orgazmu. Długość spoczynkowa penisa wynosi od 7-10 cm (średnio 8 cm). W czasie erekcji wzrasta i waha się od 13-17 cm (przeciętnie 15 cm), a jego obwód wynosi około 12,5 centymetra. Nie ma natomiast żadnego związku z wagą i wzrostem mężczyzny, a tym bardziej z długością jego nosa! Długość pochwy w stanie spoczynku waha się od 8-10 cm, a w miarę wzrostu podniecenia seksualnego osiąga około 12-14 centymetrów. Wagina jest bardzo unerwiona i plastyczna, dzięki temu przystosowuje się do różnych wielkości członka. Pamiętać należy jednak, iż jej rozciągliwość jest ograniczona. Dlatego tak ogromne znaczenie ma gra wstępna. Pomaga ona bowiem rozluźnić się kobiecie, nawilżyć i rozciągnąć pochwę, pozwalając na przyjęcie organu męskiego i odbycie stosunku.
Mężczyźni powinni również pamiętać, że centrum wrażliwości seksualnej – punkt G znajduje się w przedniej części pochwy, około 4 centymetry od jej wejścia, co dowodzi tego, iż nawet mały penis, jest w stanie dać kobiecie niezapomnianą rozkosz. Natomiast pogląd, iż najlepsze rezultaty, i gwarancję niesamowitych doznań zapewnia głęboka penetracja pochwy jest co najmniej niedorzeczny. Nie o to przecież chodzi by dostać się jak najgłębiej, ale by sprawić kobiecie przyjemność. Natomiast bardzo długi członek uderza podczas stosunku w ściankę tylnego sklepienia, co może sprawiać kobiecie ból. Ruchy w takich sytuacjach powinny być delikatne i ostrożne, a członek wprowadzony niecałkowicie. Trzeba pamiętać, że wszelkie subiektywne wrażenie niedopasowania, można usunąć poprzez dobranie optymalnej pozycji i wypracowania wspólnych technik współżycia.
Akceptacja własnego ciała, jest niezwykle ważna w kontaktach intymnych. Wyimaginowane lęki, irracjonalne kompleksy, w konsekwencji odbiją się na życiu erotycznym. Skupienie na możliwościach, a nie ułomnościach swojego przyrodzenia z pewnością przyniesie efekty! Dobry seks nie ma nic wspólnego z rozmiarem fallusa. To cały szereg czynników, takich jak wspólne upodobania, temperament, znajomość wrażliwości ciała kobiety, ścisłe porozumienie między kochankami, oraz jakże istotna poza seksualna więź łącząca partnerów.
Udanego życia seksualnego nie dostajemy w prezencie. To od nas zależy, jakie ono będzie. Nie bójmy się więc zgłębiać sztuki ars amandi.
Aneta



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.