![]() |
Moda czy antymoda na dziewice
Dziewictwo to temat bumerang, chciany czy niechciany wraca bezustannie. Ostatnimi czasy można zaobserwować rzecz dość dziwną: chociaż coraz więcej dziewczyn traci dziewictwo przed ślubem, cnota nadal jest w cenie! |
Coraz częściej też zachowywanie czystości aż do ślubu uważane jest za modne. Mało tego, chirurdzy plastyczni z wielu krajów donoszą o popularnym zabiegu, jakim jest przywrócenie dziewictwa! Również tradycja chrześcijańska głosi "obiektywną wyższość dziewictwa, ponieważ: jest formą życia praktykowaną przez samego Jezusa; jest najbardziej radykalnym sposobem praktykowania Ewangelii; ukazuje Jezusa jako pierwowzór wszelkiej cnoty; najobficiej objawia dobra ewangeliczne; najpełniej urzeczywistnia cel Kościoła, czyli uświęcenie ludzkości." (Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich)
Na tym jednak jeszcze nie koniec. Dziewictwo jest jakby wdrukowane w całą nowożytną tradycję poprzez mity, legendy jeszcze z czasów starożytnych. I tak cnotliwe były Muzy na Olimpie, bogini Hestia, opiekunka ogniska domowego, Nike - bogini zwycięstwa, Atena - bogini wojny. Afrodyta miała nawet pas, który chronił jej niewinność i dawał czarodziejską moc. Bogowie upodobali sobie dziewice i w chwili gniewu warto było im złożyć w ofierze nieskalane dziewczę.
Chrześcijańska idea dziewictwa rozwinęła się szczególnie mocno w średniowieczu. Jak napisał Władysław Szumowski, żyjący na przełomie XIX i XX wieku, profesor historii i filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, wyśmienity badacz dziejów nauk medycznych: "Ideał dziewictwa, będący jedną z podstaw życia klasztornego, jest w ścisłym związku z całą ideologją średniowieczną. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa dziewictwo było czymś wyższym, niż małżeństwo. (...) nie miłość zmysłowa, ale niewinność i dziewictwo czyni życie człowieka podobnym do życia aniołów. Św. Tomasz z Akwinu twierdził że małżeństwo co prawda nie jest grzechem, ale niższego rzędu dobrem.(...)


