|
26 listopada 2010
Mimo, iż ginekolodzy apelują, że nie każda kobieta musi doświadczyć wyżej wymienionych nieprzyjemnych dolegliwości, jednak największą obawą przed rozpoczęciem stosowania antykoncepcji hormonalnej jest ryzyko utraty chęci na seks lub nadmierny przyrost masy ciała.
Naukowcy nie zostawiają kobiet z ich problemami. Trwają badania nad hormonalną pigułką, która pobudzałaby u kobiet chęć na seks, ale równocześnie ograniczała apetyt na jedzenie. Czy to możliwe? Preparat, nad którym pracują naukowcy z Edynburga, uwalnia hormon o nazwie gonadotropina typu 2. Gonadotropina (gonada – gr. gónos - płodzenie + gr. trópos - zwrot, kierunek) — hormon gonadotropowy, wydzielany przez przedni płat przysadki, stymulujący wytwarzanie w jajnikach pęcherzyków Graafa (po jajeczkowaniu wspomagający syntezę estrogenu i progesteronu), a u mężczyzn — obok testosteronu - biorący udział w wytwarzaniu plemników w jądrach.
Nowy preparat testowany na małpach i ryjówkach pokazał, iż hormon ten spowodował zwiększenie chęci rozmnażania się oraz zmniejszenie ilości spożywanego pokarmu. Wyniki, jak widać imponujące.
Zdaniem specjalistów, preparat dla ludzi może być opracowany już w ciągu dziesięciu lat. Byłby to niewątpliwie przełom w antykoncepcji hormonalnej. Jednak psychologowie są sceptycznie nastawieni do nowych pigułek. Ich zdaniem, zanik popędu seksualnego następuje zwykle wraz z problemami w związku, których żadna tabletka nie jest w stanie wyleczyć.


