|
20 stycznia 2011
Dużo ostatnio piszemy o antykoncepcji, ale zawsze współcześnie. Dziś chcemy Cię zabrać w dawne czasy. Czasy ciekawostek, dziwów i przesądów. Wiedza o kontroli urodzeń a nawet o samym zapłodnieniu ma krótką tradycję – sięga połowy XIX wieku i ciągle jeszcze zawiera kilka sporych białych plam.
Naukowcy, jak to naukowcy… odkryli pewne ślady wskazujące na fakt istnienia prób regulacji płodności nawet w czasach prehistorycznych. Najciekawsze są wszelkie metody tzw. ludów prymitywnych (niektóre istnieją jeszcze współcześnie) oraz metody ludów wysoko rozwiniętych bardzo dawno temu….
Oto niektóre z nich:
Kobiety w Dahomeju przed stosunkiem wkładają do pochwy korek zrobiony z korzeni.
Kobiety z plemienia Kwango natomiast wsuwają do pochwy kawałki materiału i ziół.
Lód Masajów jako jedyną metodę antykoncepcyjną uważał stosunek przerywany.
W Plemieniu Nadi, żyjącym w Afryce Wschodniej stosuje się wstrzemięźliwość po miesiączce.
Indianki z Karoliny za środek antykoncepcyjny uważają żucie pietruszki.
Eskimoski z wyspy Baffina przedłużają okres karmienia piersią (laktacji).
Murzynki z Gwinei po stosunku czyściły pochwę mieszanką z nasion drzewa mahagony i soku z cytryny.
Kobiety z Oceanii zatykają pochwę algami i wodorostami morskimi.
Mieszkanki wybrzeży Oceanu Lodowatego usuwały nasienie skacząc bezpośrednio po stosunku.
Panie mieszkające na Sumatrze zwykły wkładać do pochwy kulki ugniecione z opium i czarnej rośliny.
Na Jawie częstym sposobem na antykoncepcję było wywoływanie tyłozgięcia macicy.
Z dawnych lat warto wspomnieć jeszcze o chińskiej recepcie z 695 roku: „weź olej, rtęć, podgrzewaj przez cały dzień, połóż małą kulkę z tej substancji na brzuchu i będziesz bezpłodna na zawsze.”
W Indiach stosowano tzw. vajroli-mudra czyli wyćwiczone przez jogę świadome zamykanie nasieniowodów oraz wywary z Chitraca dla kobiet.
W Japonii najpopularniejsze były prezerwatywy zrobione z błony żółwia i rogu oraz misugami czyli tampony dopochwowe z liści bambusa moczonych w oleju lub też yoshinogami – tampony dopochwowe z cienkiego papieru.
W Egipcie stosowano tampony z nawozu krokodyla z miodem, tampony z kolców akacji lub dietę z rycyny.
W Grecji w celach antykoncepcyjnych smarowano pochwę olejkiem cedrowym i maścią ołowiową oraz używano tamponów z bawełny. Niejaki Soranus z Efezu zalecał kichanie w przysiadzie tuż po stosunku.
W Rzymie medycy zalecali dopochwowe tampony z nawozu słonia oraz okłady z pająków (brrr....)
Islam jako religia nie potępiała antykoncepcji. Wręcz przeciwnie, polecano unikanie orgazmu przez partnerów, dopochwowe tampony z miąższu granatu, bawełny i ałunu a także nacieranie członka olejem lub cebulą. Za dobry sposób uważano również jedzenie przez kobietę na czczo grochu.
To tyle ciekawostek z dawnych lat. Oczywiście jesteśmy winni wyjaśnienie, iż zespół redakcyjny Oniona.info nie wypróbował wszystkich tu zamieszczonych „środków antykoncepcyjnych”! Cóż, Tobie też nie polecamy!
Źródło: Seks w kulturach świata Z. Lwa-Starowicza.

